Tradycyjnie, podczas Dni Rudnika, płyta boiska znów ucierpiała. Nikogo z władz miasta to nie interesuje, a uwagę zwracają m. in. członkowie Zarządu MKS "Orzeł". Są jednak bezsilni.






Na szczęście nie padało i udało się uniknąć totalnej dewastacj. Płyta boiska jest jak gliniane, ubite klepisko na którym żaden sądzia nie powinien pozwolić na rozgrawki, ponieważ stwarza zagrożenie dla zawodników. W kilku miejscach widoczne jest wypalenie trawy, spowodowane prawdopodobnie wylanym gorącym, zużytym olejem.
Dlaczego jedynie w Rudniku takie imprezy organizuje się niemalże na całej płycie boiska i lokuje na niej wszystko: scenę, parasole z piwem, zadaszenia ze stołami dla klientów, stragany itp., a nie wykorzystuje innych wolnych miejsc.
Na głównej płycie boiska powinna znaleźć się jedynie scena, zaś wszystkie inne obiekty, stragany itp. być umieszczone poza: na bieżni (wykorzystana ją tylko w części), za bramkami, na placu do nauki jazdy, na placach wokół ośrodka, ewentualnie na bocznej płycie boiska.
