Przed kilkoma laty, burmistrz na moją prośbę zainstalował próg zwalniający na drodze dojazdowej do bloków przy ul. Chopina. Celem było uniemożliwienie szybkiej jazdy na tym prostym odcinku drogi. Gdy uszkodzeniu uległ jeden z segmentów progu, poprosiłem o jego naprawę.
Po kilku dniach próg został zdemontowany w całości. Miałem nadzieje, że zostanie zamontowany nowy próg o lepszych parametrach technicznych. Po kilkunastu dniach, zamiast nowego progu, usunięto znaki drogowe pionowe o nim informujące. Do burmistrza przesłałem pismo z kategorycznym protestem i żądaniem ponownego montażu progu.

A oto odpowiedź burmistrza:

A oto odpowiedź burmistrza:

Teraz zniknęły tez znaki drogowe.