Pozornie wydaje się, iż jest to proste przedsięwzięcie, ale wymaga wielu zabiegów logistycznych. Najpierw należy zapewnić udział zwierząt, zorganizować ich transport. Osiołek dowożony jest aż z Janiszowa za Zawichostem (około 62 km od Rudnika), kucyk z Obojni w Gminie Zaleszany (około 31 km od Rudnika), owce i barany z Derylaków (około 26 km od Rudnika), zaś mały kucyk, kozy i króliki - z Rudnika. Siano i słomę przywiozłem z Gminy Radomyśl nad Sanem. Montaż konstrukcji szopki - to zasługa Adama Szymonika i jego pracowników. W ubiegłym roku Adam Szymonik nieodpłatnie, z własnego materiału, wykonał elementy szopki. Materiały wykończeniowe zapewnił Mirosław Olko, a jego pracownicy pomagali przy ich montażu. Stroje zostały wypożyczone z Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli.
Niezwykle ważne jest znalezienie obsady poszczególnych postaci. W tym roku nastąpiła zmiana w roli Jezuska. Obsadę zapewniły siostry zakonne. Znalazły wyjątkowe dzieciątko, które w niezwykłym spokoju, wytrwało ponad godzinę, w większości leżąc w sianie, w drewnianym żłobie. W rolę Maryi ponownie wcieliła się Kornelia Potocka, a Józefa - Przemek Żołdak. Gościli też Trzej Królowie, zaś nad całością czuwały aniołki (jeden na dachu szopki), a zwierząt pilnowało kilku pastuszków. Św. Mikołaj przechadzał się wśród zebranych przy szopce z koszem cukierków.
Podczas wspólnego kolędowania, wystąpili soliści: dziewczęta z Publicznego Gimnazjum im. Orląt śpiewały i grały na gitarach, śpiewał Adrian Konior, ks. Paweł i Dominik Dudzik. Dominik zaśpiewał m. in. pastorałkę „Wigilijny stół", której słowa i muzykę napisał ś.p. Wiesiek Olko. Ks. Paweł zapewnił obsługę techniczna oraz prowadzenie. Bezpośrednio przy organizacji szopki uczestniczyło ponad 30 osób.
Fotoreportaże:
Wiktorii Serafin.
Grzegorza Sekulskiego - w fotogalerii.
Tekst i fotoreportaż z Niżańskiego Portalu Informacyjnego tu.
Ponadto mój fotoreportaż:
Część I:

Część II:
