
Nasze działania w obronie fizjoterapii kontynuowaliśmy.
W trakcie dyskusji nie udało się znaleźć porozumienia. W przerwie po jej zakończeniu radni Klubu Prawicy rozmawiali z dyrektorem. W KRÓTKIEJ ROZMOWIE WYNEGOCJOWALIŚMY WARUNEK POZOSTAWIENIA FIZJOTERAPII W PRZYCHODNI.
Ustaliliśmy, iz Gmina przekaże dla powiatu niżańskiego pomoc w kwocie 30 000 zł, z przeznaczeniem na wykonanie podjazdu dla osób niepełnosprawnych. Podczas tej sesji uchwalany był budżet gminy. Burmistrz szybko przygotował autopoprawkę i radni jednogłośnie przyjęli uchwałę. Udział radnych "Twojego Samorządu" ograniczył się do podniesienia ręki w głosowaniu za podjęciem uchwały.
Gdyby nie nasza rozmowa z dyrektorem i ustalenie warunku pozostawienia fizjoterapii od marca tego roku zostałaby zlikwidowana. Radni "Twojego Samorządu" nie pogodzić się z tym faktem. Owszem Burmistrz pomogł pracownicom fizjoterapii w przywróceniu ich do pracy, ale gdyby nie działania radnych Klubu Prawicy, ich miejscem pracy byłaby przychodnia, lecz w ... Nisku.
Na stronie internetowej „Twojego Samorządu" czytamy:
„Na sesji Rady Miejskiej w obecności dyrektora SP ZZOZ w Nisku Rada Miejska doszła do kompromisu i przekazała na rzecz szpitala 30 000 zł na remont obiektu "starej" przychodni. Aczkolwiek przed sesją radni KLUBU RADNYCH PRAWICY prowadzili agitację i zbiórkę podpisów pod pismem wysłanym do m. in.:
1) Ministra Zdrowia 2) Wojewody Podkarpackiego 3) Starosty Powiatu Niżańskiego 4) Biura Rzecznika Praw Pacjenta 5) PFRON-u 6) Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ 7) Dyrektora SP ZZOZ w Nisku
Pismo zostało wysłane, a dyrektor SP ZZOZ w Nisku otrzymał sygnały z ww. instytucji- jak pamiętamy z sesji- dyrektor podziękował za "niedźwiedzią przysługę" osobom, które stały za wysłaniem tego pisma."
Kłamstwem jest, iż radni Klubu Prawicy „prowadzili agitację i zbiórkę podpisów". Owszem w te działania zaangażowana była rada Maria Warchoł, ale wykonywała je wyłącznie jako pacjentka. Sama bowiem oraz jej córka, od dawna korzystają z pomocy fizjoterapii. Jej działania wynikały z przerażenia perspektywą utraty takiej pomocy. Były to desperackie starania o pozostawienie fizjoterapii. Szukali pomocy wszędzie, w tym w ww. instytucjach. Później okazało się, że funkcjonowanie fizjoterapii w Rudniku nie do końca było zgodne z umową, co mogło skutkować karą dla dyrektora niżańskiego ZOZ-u. Skąd ci ludzie mieli o tym wiedzieć. Wyszło więc na to, iż ich próba szukania pomocy, sprowadziła kłopoty dyrektorowi. Czy jednak to ich wina? Radni Klubu Prawicy w pełni utożsamiają się z tymi wszystkimi potrzebującymi pomocy, którzy walczyli o uratowanie fizjoterapii.
Dlatego też stwierdzamy, iż radni Klubu Prawicy podjęli skuteczne działania, dzięki którym fizjoterapia w przychodni nadal działa. Gdyby nie nasza stanowczość, dziś fizjoterapia w przychodni byłaby wspomnieniem.