
W wyprawie, oprócz mnie uczestniczyli: ks. Edward Franuszkiewicz, Janusz Chmiel z córką Martą, Edyta Pęcak, uczennica Liceum Ogólnokształcącego w Rudniku nad Sanem, Michał Samel, uczeń Publicznego Gimnazjum im. Orląt w Rudniku nad Sanem oraz członek Międzyszkolnego Klubu Historyczno - Archeologicznego.
Była to druga wyprawa zorganizowana przeze mnie, w okresie ostatnich dwóch lat. Efektem pierwszej było między innymi potwierdzenie, iż na miejscowym cmentarzu znajduje się grób Ferdynanda Hompescha, w formie podziemnej krypty. Dzięki fotografiom wykonanym później wewnątrz krypy przez współpracującego z nami w badaniu dziejów rodziny Hompesch, Czecha dr. Martina Markela, okazało się, iż w krypcie panuje nieporządek. Na posadzce znajdował się gruz, sterta piasku, pozostałości po drewnianych obudowach trumien, zaś pokrywy kilku z nich ułożone są w poprzek. Postanowiłem pojechać tam kolejny raz i uporządkować kryptę. Mój zamiar zdecydowanie poparł Janusz Chmiel i włączył się do przygotowań.
Kiedy w piątek, późnym popołudniem, po jedenastogodzinnej podróży - dotarliśmy na cmentarz w Jaroslavicach, czekał dr Martin Markel z rodziną, nasza tłumaczka języka czeskiego Marketa Paralowa Tardy z Brna oraz kilku mieszkańców Jarosłavic. Okazało się, iż zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami ze starostą Jaroslavic, betonowa płyta nad wejściem do krypy, została już zdjęta. Zanim weszliśmy do krypty, odmówiliśmy krótką modlitwę.Przystąpiliśmy do jej. porządkowania . Martin Markel, Janusz Chmiel i Michał Samel, wynieśli z krypty kilka taczek piasku, cegieł, gruzu itp. Przy porządkowaniu pomagała też Marta Chmiel. Następnie dokonaliśmy oględzin trumien. Okazało się, że jest ich osiem (wcześniej przypuszczaliśmy, że trzy, a następnie sześć). Po wstępnych oględzinach dwóch z nich, okazało się, iż są to trumny stalowe, z ornamentami wykonanymi z mosiądzu i znajdują się w najlepszym stanie. Udało się je przesunąć, zmieść posadzkę i ustawić je w odpowiedniej odległości. W obu trumnach, na wysokości tułowia, znajdują się szyby. Po oświetleniu jednej z nich zobaczyliśmy … czaszkę oraz szczątki ciała. Starannie oczyściłem obie trumny z nadzieją odnalezienia jakichkolwiek charakterystycznych elementów, dzięki którym byłaby możliwość ustalenia tożsamości zmarłych. Brak było jednak jakichkolwiek informacji na tych trumnach, podobnie jak na sześciu pozostałych. Znajdują się one po przeciwnej stronie schodów wejściowych do krypty. Okazało się, iż trumny te zniszczone są w takim stopniu, iż ich przesunięcie nie było możliwe. Uporządkowaliśmy jedynie posadzkę, zaś trumny pozostały w dotychczasowym miejscu.

W trakcie pobytu odbyliśmy krótką wycieczkę po okolicy. Między innymi byliśmy w podziemnych korytarzach pod zabudowaniami w miejscowości Znojmo, mających niezwykle interesującą historię.
Dr Martin Markel przekazał nam bezcenne materiały z archiwum rodziny Hompeschów.
Oto jeden z nich - własnoręcznie napisany telegram:
Koszty wyjazdu i pobytu uczniów z rudnickich szkół pokryłem z dochodów radnego Rady Miejskiej.
Wsparcia wyprawy nie odmówili: Stanisław Górski i Mariusz Lachowicz - ze Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Ziemi Rudnickiej im. hrabiego Ferdynanda Hompescha, Piotr Olko oraz Tadeusz Kowalewicz.